Mąż do żony:
- Muszę ci coś wyznać, jestem homoseksualistą.
- Nie chrzań, przecież tyle lat spałeś ze mną!
- Tak, ale to dlatego, że traktowałem cię jak przyjaciela...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą homo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą homo. Pokaż wszystkie posty
sobota, 19 września 2009
środa, 24 czerwca 2009
Przerąbane
Australia. Spotykają się dwie kangurzyce.
- Cześć Ela!
- Cześć Zośka!
- Słyszałaś? Jadźkę wczoraj ludzie złapali…
- Nie! No co ty?
- Mają ją wywieźć do Europy do ZOO w… zaraz, zaraz jak to było? O, wiem, do Polski!!!
- Ooo, to ma przerąbane.
- Dlaczego? Żarcia ile wlezie. Klimat nie taki zły, chłopaków ponoć sporo, w końcu na rozpłodówkę jedzie…
- Zapomnij! Żaden jej nawet nie ruszy.
- Czemu?
- Bo to taki dziwny kraj. Nosisz torebkę – jesteś pedałem!!!
- Cześć Ela!
- Cześć Zośka!
- Słyszałaś? Jadźkę wczoraj ludzie złapali…
- Nie! No co ty?
- Mają ją wywieźć do Europy do ZOO w… zaraz, zaraz jak to było? O, wiem, do Polski!!!
- Ooo, to ma przerąbane.
- Dlaczego? Żarcia ile wlezie. Klimat nie taki zły, chłopaków ponoć sporo, w końcu na rozpłodówkę jedzie…
- Zapomnij! Żaden jej nawet nie ruszy.
- Czemu?
- Bo to taki dziwny kraj. Nosisz torebkę – jesteś pedałem!!!
Biedaczek!!!
Czterech kumpli spotyka się po wielu latach. Jeden z nich poszedł zamówić coś do picia, natomiast pozostali rozmawiają o swoich synach:
- Jestem taki dumny z mojego syna. Zaczął pracę jako goniec, wieczorowo kończył studia. Po paru latach został dyrektorem, a następnie prezesem. Stał się tak bogaty, że na urodziny podarował swojemu przyjacielowi luksusowego mercedesa.
Drugi odpowiada:
- Ja też jestem dumny z mojego. Zaczął pracę jako steward w samolocie, niedługo potem stał się pilotem. Założył spółkę i otworzył własne linie. Teraz jest tak bogaty, że kupił swojemu przyjacielowi na urodziny mały samolot Cessna.
Trzeci mówi:
- Nawet sobie nie wyobrażacie jak ja jestem dumny z mojego syna. Studiował inżynierię, otworzył firmę budowlaną i zarobił miliardy. Na urodziny swojego przyjaciela podarował mu willę z basenem.
W tym czasie wraca czwarty kumpel i pyta o czym rozmawiali. Odpowiadają, że o synach i pytają go o jego syna:
- Mój syn jest gejowskim żigolakiem, utrzymankiem bogatych gejów. W ten właśnie sposób zarabia na życie!
Przyjaciele:
- Biedaczek, co za nieszczęście!
- Jakie tam nieszczęście! Cudownie mu się żyje! Wyobraźcie sobie, że w tym roku od trzech swoich najbogatszych klientów gejów dostał: mercedesa, prywatny samolot i willę z basenem. A wasi synowi, co robią ciekawego?
- Jestem taki dumny z mojego syna. Zaczął pracę jako goniec, wieczorowo kończył studia. Po paru latach został dyrektorem, a następnie prezesem. Stał się tak bogaty, że na urodziny podarował swojemu przyjacielowi luksusowego mercedesa.
Drugi odpowiada:
- Ja też jestem dumny z mojego. Zaczął pracę jako steward w samolocie, niedługo potem stał się pilotem. Założył spółkę i otworzył własne linie. Teraz jest tak bogaty, że kupił swojemu przyjacielowi na urodziny mały samolot Cessna.
Trzeci mówi:
- Nawet sobie nie wyobrażacie jak ja jestem dumny z mojego syna. Studiował inżynierię, otworzył firmę budowlaną i zarobił miliardy. Na urodziny swojego przyjaciela podarował mu willę z basenem.
W tym czasie wraca czwarty kumpel i pyta o czym rozmawiali. Odpowiadają, że o synach i pytają go o jego syna:
- Mój syn jest gejowskim żigolakiem, utrzymankiem bogatych gejów. W ten właśnie sposób zarabia na życie!
Przyjaciele:
- Biedaczek, co za nieszczęście!
- Jakie tam nieszczęście! Cudownie mu się żyje! Wyobraźcie sobie, że w tym roku od trzech swoich najbogatszych klientów gejów dostał: mercedesa, prywatny samolot i willę z basenem. A wasi synowi, co robią ciekawego?
poniedziałek, 22 czerwca 2009
Dobry Samarytanin
Jedzie kierowca i widzi na poboczu zielonego ludzika. Zatrzymuje się i pyta:
- Czemu tak stoisz na ulicy?
- Jestem bardzo głodny i jestem pedałem.
Dał mu kanapkę i pojechał dalej. Po chwili spotyka czerwonego ludzika:
- Czemu stoisz na ulicy?
- Chce mi się pić i jestem pedałem.
Dał mu picie i pojechał.
Nie minęło kilka minut i widzi niebieskiego ludzika. Zdenerwowany wysiada z auta i pyta:
- A Ty pedale czego chcesz?!
- Prawo jazdy i dowód rejestracyjny.
- Czemu tak stoisz na ulicy?
- Jestem bardzo głodny i jestem pedałem.
Dał mu kanapkę i pojechał dalej. Po chwili spotyka czerwonego ludzika:
- Czemu stoisz na ulicy?
- Chce mi się pić i jestem pedałem.
Dał mu picie i pojechał.
Nie minęło kilka minut i widzi niebieskiego ludzika. Zdenerwowany wysiada z auta i pyta:
- A Ty pedale czego chcesz?!
- Prawo jazdy i dowód rejestracyjny.
Subskrybuj:
Posty (Atom)