- Wkrótce w Trójmieście będą produkować samochody BMW ze szklanymi drzwiami.
- Po co???
- Żeby było widać cały dres.
piątek, 31 lipca 2009
Kłopoty
Siedzą dwaj kumple nad piwkiem. Jeden mocno przygnębiony. Drugi pyta:
- Jakieś kłopoty?
- No… W zeszłym tygodniu wróciłem wieczorem do domu, a tu koszula cała w szmince…
- O, w mordę! To Ci żona pewnie żyć nie daje!
- Żebyś wiedział! Nic, tylko marudzi: „Kup mi taką szminkę, kup…”
- Jakieś kłopoty?
- No… W zeszłym tygodniu wróciłem wieczorem do domu, a tu koszula cała w szmince…
- O, w mordę! To Ci żona pewnie żyć nie daje!
- Żebyś wiedział! Nic, tylko marudzi: „Kup mi taką szminkę, kup…”
Dobry powód
- Chce się pani rozwieść z mężem, bo jest pani zazdrosna?
- Nie jestem zazdrosna wysoki sądzie. Po prostu jest mi za ciasno, kiedy we troje leżymy w łóżku.
- Nie jestem zazdrosna wysoki sądzie. Po prostu jest mi za ciasno, kiedy we troje leżymy w łóżku.
czwartek, 30 lipca 2009
Ku przestrodze
Mąż wraca do domu wcześniej niż zwykle. Żona wita go z szyderczym uśmiechem i mówi:
- Zawsze masz usprawiedliwienie, gdy wracasz za późno. A co powiesz teraz gdy jesteś wcześniej?
- Zawsze masz usprawiedliwienie, gdy wracasz za późno. A co powiesz teraz gdy jesteś wcześniej?
Nieporozumienie
Po tygodniu małżeństwa mąż mówi nieśmiało do żony:
- Kochanie, a może raz zrobiłabyś coś innego do jedzenia niż gulasz?
- Ależ ja codziennie przyrządzam coś innego!
- Kochanie, a może raz zrobiłabyś coś innego do jedzenia niż gulasz?
- Ależ ja codziennie przyrządzam coś innego!
Wzajemna życzliwość
Leci w samolocie w jednym rzędzie: 2 Arabów (od strony okna) i Żyd (od przejścia). Żyd w jarmułce, pejsy, ale rozluźniony, rozpiął kołnierzyk, zdjął buty. Arabowie patrzą na niego z nienawiścią. Po godzinie lotu jeden z nich wstaje i mówi:
- Idę po colę.
Żyd na to:
- Ależ nie, ja pójdę, po co się przeciskać.
I poszedł. W tym czasie Arab napluł mu do buta. Żyd wraca, daje colę Arabowi. Po kolejnej godzinie drugi Arab mówi:
- Idę po colę.
Żyd jak poprzednio:
- Ja pójdę.
I poszedł. Drugi Arab napluł mu do drugiego buta. Żyd wraca, daje colę Arabowi. Po godzinie samolot ląduje, Żyd zbiera się zapina kołnierzyk, założył jednego buta, skrzywił się i mówi:
- Znowu ta straszna nienawiść między naszymi narodami - to plucie do butów, to szczanie do coli...
- Idę po colę.
Żyd na to:
- Ależ nie, ja pójdę, po co się przeciskać.
I poszedł. W tym czasie Arab napluł mu do buta. Żyd wraca, daje colę Arabowi. Po kolejnej godzinie drugi Arab mówi:
- Idę po colę.
Żyd jak poprzednio:
- Ja pójdę.
I poszedł. Drugi Arab napluł mu do drugiego buta. Żyd wraca, daje colę Arabowi. Po godzinie samolot ląduje, Żyd zbiera się zapina kołnierzyk, założył jednego buta, skrzywił się i mówi:
- Znowu ta straszna nienawiść między naszymi narodami - to plucie do butów, to szczanie do coli...
Nowy Orlean
W Nowym Orleanie siedzi Murzyn i czyta żydowską gazetę. Współpasażer Żyd klepie go poufale po ramieniu i mówi:
- Mało panu, że jest pan Murzynem?
- Mało panu, że jest pan Murzynem?
środa, 29 lipca 2009
Męski świat
Żydowski chłopiec wraca ze szkoły do domu i chwali się mamie:
- Mamo dostałem rolę w szkolnym przedstawieniu!
- A co to za rola?
- Będę grał żydowskiego męża, pewnej Żydówki.
- Wracaj do szkoły i powiedz, że chcesz rolę z tekstem.
- Mamo dostałem rolę w szkolnym przedstawieniu!
- A co to za rola?
- Będę grał żydowskiego męża, pewnej Żydówki.
- Wracaj do szkoły i powiedz, że chcesz rolę z tekstem.
Subskrybuj:
Posty (Atom)